Odcinki

Odcinek 371

PRZYPADKOWE ZDJĘCIE - Do biura Malanowskiego zgłasza się Bartosz Piasecki, który od trzynastu lat bezskutecznie poszukuje swojej żony, Darii. Żona Bartosza pewnego dnia wyszła po prostu z domu i już nie wróciła. Od tamtego czasu mężczyzna robi wszystko, żeby ją odnaleźć. Jego determinację potęguje fakt, że Daria w chwili zaginięcia była w ósmym miesiącu ciąży.

 

 

Bartosz pokazuje Malanowskiemu zdjęcie ilustrujące artykuł o wypadku samochodowym, który miał miejsce niedaleko Warszawy. Bartosz na artykuł trafił przypadkowo, ale kiedy przyjrzał się zdjęciu rozpoznał na nim Darię stojącą pośród gapiów. Malanowski studzi zapał Bartosza, gdyż jego zdaniem trudno stwierdzić, czy kobieta ze zdjęcia to rzeczywiście jego zaginiona żona. Bartosz jest jednak pewny swego, zleca Malanowskiemu odnalezienie kobiety ze zdjęcia. Dzięki graficznej obróbce zdjęcia, Marek i Ania odkrywają, że kobieta nosi na zdjęciu koszulkę z nazwą sklepu meblowego z Grójca. Właściciel sklepu, Artur Lipka, twierdzi jednak, że nigdy nie widział Darii na oczy. Jego zachowanie wydaje się jednak podejrzane. Tymczasem Malanowski odkrywa, że Daria Piasecka zanim zaginęła, wielokrotnie była przyjmowana do szpitala w wyniku pobicia. Prawdopodobnie sprawcą tych pobić był jej mąż…

 

 

 

 

KOMENTARZE

Dziękujemy. Twój komentarz został dodany i oczekuje na akceptację moderatora.
Liczba komentarzy: 3
Dodaj nowy wątek
2011-11-26 08:42
ipla
dodał: kamila Odpowiedz
dlaczego na ipla nie ma tego odcinka ? Ja nie oglądałam tego odcinka a bardzo chciała bym go obejrzeć
2011-11-26 11:30
Odp.: ipla
dodał: wolaczek
wlasnie bo to jest odcinek w ktorym ja wystepuje i chcialbym 2 raz obejrzec
rozwiń
2011-11-25 17:20
Pogardliwe uwagi Malanowskiego.
dodał: wojtus-fajny Odpowiedz
Witam wszystkich. Oglądam ten serial, akurat pasuje mi pora na przerwę w pracy; uważam, że Cieślak idealnie wpasował się w tę rolę. Niestety, dzisiejszy odcinek pozostawił mi jedynie niesmak. Tak się składa, że moja żona jest radną w małej, wiejskiej gminie a w tym odcinku Malanowski w wyjątkowo pogardliwych i obraźliwych słowach, wyrażał się o radnych z tzw "pipidówek". Przykro mi było, bo mówił to w ogóle o radnych z takich gmin a nie tylko w odniesieniu do tego "czarnego" bohatera dzisiejszego odcinka; wiem przy tym ile wysiłku i zaangażowania (prywatnego czasu) wkłada większość osób, wybranych na tę funkcję. Panie Bronisławie, Polska nie tylko Warszawą stoi! Pozdrawiam w-f